
Przemysł meblarski jest wielkim pracodawcą. W fabrykach i zakładach wytwarzających meble pracuje 110 tysięcy osób, dzięki powiązaniom kooperacyjnym i obsłudze tego sektora pracę ma kolejnych 100 tysięcy Polaków. W sumie przemysł meblarski dostarcza 1 procent PKB.
Nagły kryzys światowego systemu bankowego, który wywołuje wyraźne przyhamowanie wzrostu gospodarczego, skłania do postawienia pytania: Co dalej z polskimi meblami? Pojawiły się pierwsze głosy w mediach ostrzegające przed poważnymi reperkusjami, zwolnieniami pracowników i być może upadkiem niektórych zakładów. Chciałbym wyrazić swój pogląd na sytuację wynikający tak z szczegółowej analizy problemów, jak i własnego, wieloletniego doświadczenia.
Niepewność i mniejsze tempo wzrostu gospodarczego na najważniejszych dla polskiego eksportu mebli rynkach zachodnio-europejskich musi odbić się negatywnie na polskim meblarstwie. Kiedy słabnie koniunktura w Niemczech, Austrii, krajach Beneluksu czy Francji, ludzie kupują mniej mebli i poszukują tańszych. To narzuca konieczność szybkiego przystosowania się do nowej sytuacji.
Polska, o czym nie wszyscy wiedzą, nie produkuje już taniej masówki meblarskiej, jaką kiedyś robiła na eksport. Nasze meble lokują się dzisiaj w średniej klasie tych wyrobów,a meble tapicerowane sięgają już wyższej półki. Mimo wzrostu kosztów składających się na finalną cenę produktu, polski przemysł ma nadal pewną przewagę nad fabrykami zachodnioeuropejskimi. Produkujemy trochę taniej, chociaż drożej niż powinniśmy. To sprawia, że pierwsze uderzenie rysującego się kryzysu spadnie na fabryki zachodnioeuropejskie. My też będziemy mieli kłopoty, ale nam łatwiej będzie je rozwiązywać niż im.
Kurczenie się rynków eksportowych jest największym niebezpieczeństwem, jakie nam zagraża. Innym, choć mniejszym kłopotem, będzie osłabienie tempa budownictwa w Polsce. Polacy bardzo niechętnie wymieniają meble na nowe, nie ma u nas jeszcze mody na zmianę wnętrza co kilka lat, na dobór innych kształtów, kolorów i typów wykończenia, jaka panuje na zachodzie Europy. Średnie roczne wydatki Polaka na meble są dziesięć razy mniejsze od wydatków np. Niemca. Właściciele nowych mieszkań są bardzo ważnymi klientami. W najbliższej przyszłości będzie ich mniej, mniejsza więc będzie sprzedaż mebli w kraju.
Problemem są też koszty wszystkiego, począwszy od pracy po różne obowiązkowe składki, lokalne podatki i zawiłości prawa, które również przekładają się na pieniądze. Zwolnienie pracownika w Polsce, szczególnie grupowe, to gigantyczny wydatek dla przedsiębiorcy. Przepisy są zdecydowanie nieprzyjazne biznesowi. Jeśli fabryka, z uwagi na mniejszą sprzedaż, chciałaby zwolnić 100 osób, to koszt operacji może być taki, że pracę straci cała załoga, 500 czy 1000 osób. Przepis nakazujący przedsiębiorcy płacić za 33 dni zwolnienia lekarskiego pracownika tworzy wielkie obciążenia dla firmy. Samorządy lokalne nakładają wysokie podatki od nieruchomości, niezależnie od tego, jaka jest kondycja przedsiębiorstwa i jaki stan rynku, na którym działa. Połączenie dekoniunktury na rynku i wysokich kosztów może być dla polskiego meblarstwa wielkim problemem.
Mamy też swoje atuty. Przemysł meblarski cieszy się w Polsce długą tradycją, są świetnie wyszkoleni pracownicy, po prostu potrafimy robić meble. W ostatnich miesiącach spadły ceny materiałów używanych w produkcji, a w ostatnich tygodniach obniżył się absurdalnie dotychczas wysoki kurs złotego do euro i dolara. Ten czynnik sprawia, że bardziej opłacalny będzie eksport.
Konieczne jest natomiast zwiększenie wydajności pracy, czy ściślej mówiąc, poprawienie proporcji między wydajnością i płacą. Mam nadzieję, że związki zawodowe, które dotychczas głównie wysuwały roszczenia, zrozumieją powagę sytuacji i będą partnerami przedsiębiorców w trudnych działaniach wymuszanych przez zmiany na rynku. Generalną zasadą powinien być rozsądek i odpowiedzialność. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku i nikt nie może zamykać oczu na to, co dzieje się wokół.
Polski przemysł meblarski liczy na szybką, znaczącą i przyjazną pomoc rządu. Od wielu lat, bez większych rezultatów, dyskutuje się o promocji Polski, jako kraju nowoczesnego, uprzemysłowionego, który produkuje wyroby najwyższej jakości, o doskonałych parametrach użytkowych i estetycznych. Taka promocja pomoże producentom, w tym mebli, a jednocześnie zwiększy zainteresowanie i podniesie rangę Polski, jako miejsca, gdzie jest nie tylko folklor i bociany, ale też nowoczesny przemysł.
Producenci oczekują znaczącego wsparcia finansowego ich udziału w targach i wystawach. Z zazdrością niedawno w Kijowie rozmawiałem z producentami mebli włoskich z prowincji Umbria, którzy dostali bardzo duże dofinansowanie swojej targowej ekspozycji. Musimy pilnie ten problem rozwiązać. Meble włoskie, angielskie, niemieckie mają swoją międzynarodową markę. Polskie jeszcze nie. Trzeba to szybko zmienić dla dobra przemysłu meblarskiego – i w interesie narodowym.
Liczymy na przyjazne zainteresowanie i konkretne działania Ministerstwa Gospodarki, które zarządza Programem Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka współfinansowanym przez Unię Europejską.
Meblarstwo – polski przemysł narodowy – powinien być jednym z preferowanych odbiorców dotacji z programów unijnych. Byłby to ogromnie ważny impuls dla bardzo dużej liczby rodzinnych firm produkujących meble.
Takie działanie będzie korzystne dla Unii, ułatwiając firmom polskim walkę z rosnącą konkurencją krajów azjatyckich.
Meblarstwo zaliczono do „starych przemysłów”, które muszą istnieć, ale którymi nie warto się specjalnie zajmować. Kilka kryzysów, szczególnie ten ostatni, podważa zasadność takiego myślenia. Sądzę, że wynikiem wstrząsu jaki teraz przeżywamy, będzie powrót do rzeczywistych wartości materialnych i odwrót od wartości wirtualnych. Wyrafinowane produkty i instrumenty finansowe nie mogą zastąpić materialnej gospodarki, wytwarzającej rzeczy czy usługi dla potrzeb człowieka. Mamy kryzys dlatego, że świat, szczególnie Ameryka, oderwał się od rzeczywistych wartości pieniądza i zapomniał o sensie działalności gospodarczej.
Do baku nie można nalać wirtualnej benzyny. Nie można usiąść na kanapie istniejącej wyłącznie w komputerze, marynarka musi wisieć w szafie, a nie być tylko rysunkiem projektanta. W tym sensie meblarstwo może być starym przemysłem, ale też takim, który jest na co dzień potrzebny. On będzie istniał i rozwijał się wraz z rosnącym dobrobytem i potrzebami człowieka.
Patrząc dalej w przyszłość, nie musimy się bardzo martwić o przyszłość polskich mebli.
Nie ulega wątpliwości, że będziemy musieli dostosować się do nowej sytuacji rynkowej. Będą restrukturyzacje fabryk, musi być większa wydajność, inwestycje w nowe technologie, maszyny i informatykę. Niektóre zakłady trzeba będzie zamknąć. Takie są koszty, które poniesiemy. Z tych trudności wyjdziemy jednak wzmocnieni i jestem absolutnie pewien, że meblarstwo – polski przemysł narodowy – ma przed sobą duże perspektywy rozwoju.
Eksport i import mebli za I półrocze 2008 wg danych GUS
Eksport w PLN Eksport w Euro Eksport w USD
10 786 562 095,00 3 053 530 640,00 4 632 323 804,00
Import w PLN Import w Euro Import w USD
2 086 158 325,00 591 164 792,00 897 898 743,00
I półrocze 2008 2008 2007
wartość dynamika wartość
Produkcja
mln zł 11 018,9 101,3 10 877,5
Eksport
mln zł 10 786,6 105,6 10 214,6
Import
mln zł 2 086,2 125,6 1 661
Rynek wewnętrzny
mln zł 2 318,5 99,8 2 323,9
Zatrudnienie
tyś 121,7 103 118,16
Wynagrodzenie
zł 2 281,87 112,8 2 022,93
Komentarze
Dodaj własny
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zobacz również
-
Konferencje Virtus Studio
dodano: 2012-02-22 | czytaj wiecej W ramach Konferencji Design – Nowoczesne Trendy w Architekturze Wnętrz prelekcje dla architektów i projektantów. Nowy cykl konferencji Virtus Studio właśnie się rozpoczyna, pod hasłem przewodnim
-
Wnętrza Publiczne - wrażenia Projektantów - listopadowe Konferencje Design
dodano: 2011-11-15 | czytaj wiecej VIRTUS serdecznie zaprasza wszystkich architektów, projektantów i inwestorów na kolejne z cyklu Konferencji Design, zorganizowanych przy współpracy z Akademią Dobrze Mieszkaj (Partner
-
Wnętrza Publiczne - nowy cykl Konferencji Design
dodano: 2011-10-03 | czytaj wiecej Wnętrza Publiczne - wrażenia Projektantów - to hasło jesiennego cyklu spotkań z architektami wnętrz, organizatorem których jest firma VIRTUS. Virtus serdecznie zaprasza wszystkich architektów,
-
Dowiedz się więcej o konferencjach i targach! I wygraj cenne nagrody!
dodano: 2011-07-12 | czytaj wiecej Firma Virtus Studio zaprasza wszystkich architektów i projektantów do udziału w wakacyjnym konkursie. Wystarczy zapisać się do newslettera na stronie www.virtus.com.pl. Konkurs trwa do 30 sierpnia 2011
-
Design – Nowoczesne trendy w architekturze wnętrz
dodano: 2011-06-02 | czytaj wiecej Konferencje Virtus Studio dla Architektów i Projektantów Wnętrz. Terminy najbliższych spotkań: 7 czerwca 2011, Katowice, Qubus Hotel Prestige, ul. Uniwersytecka 13 15 czerwca 2011, Rzeszów, Icam
-
Kwiecień przeplatany Designem
dodano: 2011-04-04 | czytaj wiecej Konferencje dla architektów i projektantów wnętrz: Wrocław i Szczecin. Już 12 kwietnia w Szczecinie, a następnie 14 kwietnia we Wrocławiu odbędą się kolejne konferencje z cyklu Design, organizowane przez
-
PROGRAM WYDARZEŃ - Festiwal Wnętrz w Katowicach
dodano: 2010-10-29 | czytaj wiecej PROGRAM WYDARZEŃ – OTWARTE PANELE KONFERENCYJNE i WYSTAWY. FESTIWAL WNĘTRZ 6-7 listopada, Katowice Galeria Szyb Wilson ul. Oswobodzenia 1 PROGRAM WYDARZEŃ SOBOTA – 06.11.2010 DZIEŃ PROJEKTU ISLA
-
Jesień z Konferencjami Design
dodano: 2010-09-24 | czytaj wiecej Nowy sezon, nowy cykl - tym razem o materiałach przyszłości - Konferencje Design – Jesień 2010! Hasło cyklu: Spotkania z innowacyjnymi materiałami Partner merytoryczny: Agnieszka Bijak, UCCOI Firma Virtus








