meble
 Z rynkiem się nie dyskutuje
Z Giuseppe Federico, dyrektorem warszawskiego biura Sekcji Promocji Handlu Ambasady Republiki Włoskiej, rozmawia Diana Nachiło.

 

        Na czym polega skuteczna promocja?

G.F. Żeby coś sprawnie wypromować nie wystarczy zorganizować targi, wystawę, event czy seminarium. Nie wystarczy też organizacja spotkania B2B, choć osobiste kontakty są niezwykle ważne. Promocja nie polega też na tym, aby mówić, że jesteśmy najlepsi. Zasadnicze pytanie przy organizacji skutecznej promocji brzmi, jak wypracować trwałe relacje z naszym krajem a nie tylko jednorazowo pokazać jego możliwości. Bardziej niż na spektakularnych, ale jednorazowych wydarzeniach, uwagę skupiamy na budowaniu partnerstwa.

         Partnerstwo jest najważniejsze?

G.F. Najważniejsze to pokazać produkt jako godny zaufania.

         Czy można to zrobić na targach?

G.F. Proszę zapytać jakiegokolwiek nowoczesnego menedżera gdzie znalazł informację o interesującym go produkcie. Czy znalazł ją na targach? Jestem pewien, że większość odpowie, że informację znalazło w Internecie. Przypuszczam, że targi jako forma promocji będą miały coraz mniejsze znaczenie. Dynamicznie rośnie za to znaczenie Internetu. Można w nim kupić produkt wyprodukowany we Włoszech lub w Polsce. Jakie tak naprawdę ma to dziś znaczenie? Większość osób bierze przecież pod uwagę cenę a nie miejsce produkcji. Jeśli coś można kupić online, po co jechać na targi Mediolanu?

         A jednak reklamują Państwo iSaloni w polskiej prasie…

G.F Oczywiście. Celowo prowokuję i mówię o malejącej roli targów, żeby zwrócić uwagę na fakt, że należy zacząć myśleć nowoczesnymi kategoriami. Chcemy czy nie, wraz z rosnącą popularnością Internetu kończy się stary świat. Nowa, wirtualna rzeczywistość nie ma granic. Głównym ograniczeniem jest przede wszystkim cena. Owszem, targi zawsze będą najlepszym miejscem na to, aby produkt zobaczyć i go dotknąć. Dla niektórych branż, takich jak meblarska, jest to bardzo ważne.

        Proszę jednak zwrócić uwagę, że też już nie we wszystkich sektorach cenowych. Kontakt z produktem liczy się dla odbiorców zamożniejszych. Dla nich są targi i showroomy. Zmianę myślenia prowokują konsumenci, którzy tańsze meble kupują głównie przez Internet. Tak dzieje się też w przypadku innych produktów, gdzie liczy się przede wszystkim cena. Dotyczy to nie tylko mebli.

         Po co więc reklamować targi?

G.F. Za targami meblowymi w Mediolanie stoją konkretne firmy i ich produkty. Promując iSaloni promujemy więc możliwości wystawców, ale też Włoch jako kraju pobudzającego handel międzynarodowy. Warto pamiętać, że nie tylko we Włoszech, ale też w całej Europie produkcja bazuje na tradycji, doświadczeniu i kulturze. Takich wartości nie można zobaczyć online.


         Ale nadal są one ważne…


G.F. Tak, ale jeśli nie przekażemy tej wiedzy młodemu pokoleniu, to wartości te się zdewaluują. Nadal mówi Pani o świecie, w którym liczy się jakość: wygoda, sposób wykonania produktu, design. Kiedy starsze pokolenie szło kupić sobie buty, zwracano uwagę na jakość skóry i sposób wykonania. Wartość produktu podnosiło też to, że został zrobiony we Włoszech.

        Dziś wszystko uległo globalizacji. Mało który mieszkaniec Azji wie czym jest rzymskie Koloseum. O ikonach europejskiej kultury wie też coraz mniej młodych Europejczyków. W takim świecie żyjemy. Nie warto z tym polemizować. Po prostu, musieliśmy zmienić sposób postrzegania naszych atutów.

         Od zawsze był nim włoski design…

G.F. Design również dostępny jest globalnie. Spójrzmy na IKEA. Ma piękne oświetlenie made in China. Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy między lampami z IKEA a włoskim oświetleniem. Natomiast różnica w cenie jest znacząca. Pytanie, co jest ważniejsze dla klienta: jakość czy cena? O to w promocji toczy się największa walka.

Więcej w najnowszym wydaniu miesięcznika „BIZNES meble.pl”, w wydaniu on-line TUTAJ


Komentarze

Dodaj własny

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze.