meble
Prezes firmy Interprint Polska: Kocham wyzwania
Frank Tyralla wie czego chce. Jeśli pracować, to tylko z pasją. Jeśli podejmować się nowych zadań, to tylko z zaangażowaniem. Prezes firmy Interprint Polska potrafi zarazić entuzjazmem. W ten stan najskuteczniej wprowadzają go wyzwania.
 
Hiszpania, Indie, Rosja, Brazylia… Zwiedził niemal cały świat. Pytam więc o ulubione miejsca i smaki. „Polska zupa grzybowa” – odpowiada bez wahania. – „Jest najlepsza, co nie znaczy, że od czasu do czasu nie lubię zjeść tapas w Hiszpanii”.

Otwartością i uśmiechem szybko zdobywa sympatię. Z poczuciem humoru opowiada o wyprawach na ulicę Piotrkowską w Łodzi.

„Od czasu do czasu jadę tam rowerem i trafiam do zupełnie innego świata. Lubię tę anonimowość. Potrafię docenić chwile, kiedy przypadkowo napotkani ludzie dziwią się, że jestem Niemcem, który mówi po polsku. Rozmawiamy, poruszamy różne tematy, czasem całkiem mi nieznane i zaskakujące. Takie spotkania dają mi nowy punkt widzenia i pozwalają spojrzeć na rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy”
– opowiada.

Frank Tyralla pochodzi z Niemiec, z małego miasteczka niedaleko Dortmundu. Znajomością naszego języka, faktycznie, potrafi zaskoczyć niejednego Polaka. Świetnie mówił po polsku już po roku pobytu w naszym kraju. Efekty konsekwentnego rozwoju i samokształcenia robią wrażenie także podczas niedawnego spotkania w siedzibie firmy w Ozorkowie, 5 lat po objęciu stanowiska prezesa Interprint Polska.

Po pierwsze: imponują. Po drugie: są niezwykle motywujące do własnego rozwoju. Wyobrażam sobie, że taki właśnie jest styl zarządzania Franka Tyralla. Jest liderem godnym zaufania. Motywuje swoją postawą i, co zdarza się nieczęsto, potrafi słuchać.

Trenuję umysł
Jak brzmi motto zawodowe Franka Tyralla? „Dokładnie analizować, szybko decydować”! Satysfakcję przynosi mu znalezienie sedna problemu i jego rozwiązanie. Ma wewnętrzne przekonanie, że jest w tym dobry.
Za komplement uważa słowa, które usłyszał kiedyś podczas rozmowy biznesowej: „You always know the right question”.

Frank Tyralla od zawsze lubi wyznaczać i osiągać wciąż nowe cele. „Sukces firmy to nie pojedynek, samotna wspinaczka na szczyt, ale wspólne osiągnięcie: poleganie na sobie, zabezpieczanie się i wzajemne zaufanie” – mówi. Zapytany o to, czy jest szefem, który wydaje polecenia czy raczej steruje potencjałem pracownika, odpowiada: „Najpierw go słucham i dyscyplinuję siebie, żeby słyszeć”. Podkreśla, że ma duży szacunek wobec kompetencji i wiedzy swojego starannie dobranego i zgranego zespołu. „Jestem pewien, że nie wiem wszystkiego. Muszę ciągle uczyć się czegoś nowego” – zaznacza. Synergia potencjału i umiejętności jest siłą, która pozwala osiągnąć wyznaczone cele i która napędza dalszy rozwój Interprint.

Więcej w najnowszym wydaniu miesięcznika „BIZNES meble.pl”.

Zainteresowanych otrzymaniem czasopisma  w formie elektronicznej  zapraszamy do zapisania się na listę mailingową TUTAJ

Komentarze

Dodaj własny

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze.