meble
Tworzyć wartość dodaną
Z Zygmuntem Szczepaniakiem, prezesem grupy Stalmot&Wolmet, rozmawia Diana Nachiło.

Czy przed objęciem stanowiska prezesa grupy Stalmot&Wolmet był Pan związany z branżą meblarską?

Z.S. Moją specjalizacją jest zarządzanie złożonymi organizacjami działającymi w skali międzynarodowej. Nie byłem dotychczas zawodowo związany z żadną konkretną branżą. Doświadczenia, które wniosłem do Stalmot&Wolmet mają służyć temu, aby grupa stała się sprawnie działającą organizacją. Chcemy, aby firma miała jeszcze lepszy poziom obsługi klienta. Przyczynić się do tego mogą: jeszcze lepsza jakość, większa niezawodność produktów, ich rozwój oraz krótsze terminy realizacji zamówień. Do przeprowadzenia takich zmian chcę wykorzystać swoje doświadczenia zawodowe.


Jakie są Pana pierwsze wrażenia z analizy kondycji grupy?

Z. S. Wnioski były pozytywne i pozwoliły bardzo szybko określić, co należy zrobić, aby firma mogła się rozwijać na poziomie międzynarodowym i stać się dojrzałym, zapewniającą dobry serwis dostawcą. Na początku roku zmieniliśmy naszą strukturę organizacyjną.

Czego dotyczyły te zmiany?

Z. S. Dopasowaliśmy organizację do nowej strategii rozwoju. Priorytetami stała się dla nas innowacyjność, tworzenie nowych produktów, nowych usług, wejście w ściślejszą współpracę z klientem. Chcemy, aby odbiorca miał przekonanie, że wchodzi w relację z dostawcą okuć, który oferuje mu również wartość dodaną. Jakość i terminowość wydają się oczywiste. Chociaż mamy świadomość, że zmiany potrzebują czasu, jesteśmy przekonani, że są potrzebne, aby sprawnie funkcjonować na rynku, gdzie konkurencja jest coraz ostrzejsza.

Jakie atuty pomogą w tym firmie?

Z. S. Stalmot&Wolmet ma markę, która jest bardzo dobrze postrzegana. Nie stało się to przypadkowo. Widać, jak dobre rezultaty przynosi zaangażowanie właścicieli i ich rodzin w stworzenie firmy, która jest bardzo dobrym partnerem dla klientów. Takie nastawienie ukierunkowane na spełnianie oczekiwań odbiorców jest bardzo cenne.

Czy kupno Gametu było objęte ryzykiem?

Z.S. Każdy ruch biznesowy obarczony jest ryzykiem. Czasem warto je podjąć, aby coś zbudować. Ryzyko bywa atrakcyjniejsze od organicznego wzrostu.

Oczywiście zapytam o kwotę, za którą kupili Państwo Gamet.

Z. S. Naturalnie, nie odpowiem na to pytanie.

Przejęcie odbyło się we właściwym dla rozwoju grupy momencie?

Z. S. Kiedy dokonaliśmy akwizycji okazało się, że firma w branży meblarskiej powiększyła się dwukrotnie.

Co to znaczy?

Z. S. Powiększyła się w zakresie zatrudnienia i mocy produkcyjnych. Nasz zasób technologiczny jest znacznie większy. Zatrudnienie w branży meblarskiej wynosi ponad 1.100 osób. Pojawiła się również możliwość wykorzystania najlepszych praktyk firm skupionych obecnie w grupie Stalmot&Wolmet.

Więcej w najnowszym wydaniu miesięcznika „BIZNES meble.pl”, w wydaniu on-line TUTAJ


Komentarze

Dodaj własny

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze.